Przepowiednie końca Świata
23 grudnia 2012 roku wielu z nas będzie oczekiwań końca świata. Niektórzy będą oczekiwać głębokich zmian w ludzkiej świadomości. Dla większości będzie to jednak jeden ze zwyczajnych dni.
Mimo tego istnieją powody, dla których tylu ludzi zaczyna zwracać uwagę na datę, na której kończy się starożytny kalendarz Długiego Liczenia Majów.
Dla Majów ten dzień był końcem ich rzeczywistości. Po niej miał nastąpić zupełnie inny świat. Badacze Majów jednak zwracają uwagę , że nie mieli oni pojęcia o systemie galaktyk. Mimo tego potrafili poprawnie obliczyć przesilenie, wychodząc od własnego mierzenia czasu i używając swojego systemu matematycznego. To oznacza że ich talenty astrologiczne i matematyczne były bardzo wysoko rozwinięte.
Niektórzy jednak sugerują że Majowie jednak mieli pojęcie o galaktykach. Dzięki znacznie czyściejszej atmosferze i bardzo ciemnych nocach w czasach Majów ich informacje o niebie mogłyby zaskakująco dokładne pomimo braku teleskopów.
Zajmowali się tymi zagadnieniami bardzo dogłębnie i przeprowadzali obserwacje z wielką precyzją, przechowując zapiski przez setki lat.
Majowie jak i wiele innych starożytnych cywilizacji nie tylko znało zodiak, ale i używano go jako szablon wielkiego planu ludzkiego istnienia
Musimy zrozumieć że przejście z jednego zodiaku w drugi nie trwa miesiąc, ale ponad dwa tysiące lat. Ostatnie cztery znaki zodiaku, przez które ostatnio przechodził biegun północny, to kolejno - Byk, Baran I Ryby. Teraz jesteśmy na przełomie Znaku Wodnika.
Podczas Ery Byka, czyli około 6 do 4 tysięcy tal temu, świat śródziemnomorski był zdominowany przez kult byka. Następna era, Barana rozpoczęła się około 4 tysięcy lat temu i była wielokrotnie symbolicznie przedstawiana w Starym Testamencie.
Era Ryb zaczęła się na początku ery chrześcijaństwa. Ryba była najważniejszym symbolem chrześcijan i symbol ten nadal jest powszechnie używany.
Wskazuje to na fakt, że starożytni respektowali swoją pozycję w zodiaku i możliwe że rozumieli głębiej niż my obecnie.

Prawdopodobnie nie przypadkiem rok 2012 wypada w okresie przejściowym między erami Ryb i Wodnika. Oznacza to że czeka nas większy ruch pomiędzy znakami zodiaku, czy tego chcemy czy nie.
Jeśli nie zaczniemy się zmieniać, z pewnością doświadczymy wielkiego niepokoju, strachu. W 2012 roku będziemy świadomi że Woda ( Ryby), czyli środowisko, które służyło nam wiernie przez wszystkie minione lata, wali się w gruzy. Anomalie klimatyczne, głód, ocieplenie klimatu i wiele innych czynników może spowodować światowy chaos. Ponadto NASA ogłosiła, że następne maksimum słoneczne ( tzw. wybuchy na Słońcu) które nastąpi w latach 2011-2012, będzie najpotężniejsze ze wszystkich, jakie dotychczas znamy, co oznacza, że może wywrzeć ogromny wpływ na nasz klimat oraz elektronikę.
Era Ryb ustępuje Erze Wodnika. Świat jest w trakcie głębokiej przemiany, będącej konsekwencją ruchu między tymi dwoma znakami zodiaku- i Majowie tu właśnie zaznaczyli koniec epoki. Nie tylko kalendarz Majów, ale cały świat wokół nas mówi, ze obecna epoka rzeczywiście dobiega końca.
Prawdę mówiąc, można gołym okiem zauważyć ze to my sami możemy doprowadzić do katastrofy. Czy mamy jeszcze czas na ratunek? Czy może wszystko już jest przesądzone?